28 maja 2010

Piersi na porach i Mały Książę

Piersi na porach pod majonezową pierzynką. Dużo kalorii ;) Ale warto! Danie, w którym mięso jest soczyste i miękkie, pory delikatne, ale nie rozgotowane, w dodatku danie wyjątkowo proste, nieskomplikowane i szybkie. Można podawać z ziemniakami lub ryżem. Do tego gotowane warzywa, marchewka w miodzie lub sałatka z cykorii z pomarańczami i owocowym jogurtem. I białe schłodzone wino. Pysznie! Zapewniam ;)

Składniki:
2 piersi kurze
4-5 porów (tylko białe części porów)
1 słoik majonezu
sól, pieprz, zioła prowansalskie

Piersi należy umyć i podzielić na części (zazwyczaj 5-6 kawałków z jednej piersi). Mięso doprawić solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Następnie myjemy pory, odkrawamy białe części i kroimy w plastry o grubości 1cm. Kółeczka z porów układamy na dnie naczynia żaroodpornego, nie smarując go wcześniej oliwą ani masłem (!). Na pory wykładamy pokrojone i doprawione kawałki kurczaka. Wszystko dokładnie przykrywamy "majonezową kołderką" ;)
Zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni. W zależności od piekarnika od 40 do 60 minut, tak długo aż danie się ładnie zarumieni.
Smacznego!

Od Maj
Od Maj
Od Maj
Wczoraj oglądałyśmy z Młodszą Siostrą książeczkę i na jednej stronie była figurka Małego Księcia.
E: "Kto to jest?"
Ja: "Mały Książę"
E: "A gdzie jest mała księżniczka?"

Miłego piątku!

15 komentarzy:

  1. Dziś znalazłam Twego bloga ( tak, znalazłam bo to prawdziwe znalezisko...) i zostaję tu na stałe:) pięknie, soczyście, mięśiście...i nie mówię tu o potrawie z kurczaka tylko całości bloga:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. No Książę bez Księżniczki to jak rycerz bez konia :)
    Ewo ależ piękne to zdjęcie porów! Czy mogę spytać jakiego obiektywu używasz? 85 czy 135?
    I bardzo się cieszę, że są i przepisy u Ciebie - jest pięknie i pysznie !

    Miłego piątku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mały Książę" ... moja Jagna chce, żeby jej na dobranoc czytać. Może to? (zastanawiam się nad "Dziećmi z Bullerbyn", ale to za trudne będzie, prawda?) hmm...

    OdpowiedzUsuń
  4. Klaus, dziękuję za tak miłe słowa! Witam i zapraszam ;) Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.

    Polko, każdy Mały Książę powinien mieć swoją Małą Księżniczkę ;) W bajkach i nie tylko. Dziękuję za pochwałę zdjęcia porów - to prawdziwy komplement! Dla mnie fotografowanie jedzenia to wyzwanie, tym bardziej, że zdjęcia robię zazwyczaj na szybko, przy okazji, w trakcie gotowania, na które zazwyczaj mam niewiele czasu, czy wszystko inaczej niż być powinno ;) Zdjęcia zrobione 50-tką 1.4

    Magdaleno, my właśnie skończyliśmy "Dzieci z Bullerbyn" ze Starszą Siostrą. Myślę, że dla Jagny rzeczywiście za poważne. Spojrzę na półki z książkami w dziecięcych pokojach i dam znać. Na pewno coś Wam polecimy ;)))

    Pozdrowienia!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja kocham pory! Zawsze robimy je tak - najpierw podsmażamy na masełku, potem jak zmiękną dolewamy śmietanki, doprawiamy i voila :-)
    Z majonezem nigdy nie robiłam.. Ciekawe :-)
    Zdjęcia bardzo przekonują :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Młodsza ma rację. smutny ten Mały Książę bez Księżniczki. miał tylko różę i złe baobaby (;

    OdpowiedzUsuń
  7. Proste i pewnie pyszne! A jakby zastąpić majonez gęstą kremówką?

    OdpowiedzUsuń
  8. cykl kulinarny w toku! mniammm.... majonez mnie zaskoczył, ale do odważnych świat przeżyć smakowych należy!! :))

    A skoro Polka zaczęła temat sprzętowy - ta 50-tka to zamontowana na body z pełną klatką czy tą mniejszą matrycą jeśli można zapytać ? :))

    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadlam z majonezem wiec mysle, ze bedzie to dobry pomysl na weekendowy obiadek, bardzo jestem ciekawa smaku tej potrawy... Moj M co prawda nie przepada za majonezem ale mysle, ze go przekonam... :-) Milego dnia... M

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach 50-tki nie wzięłam pod uwagę :)
    Dziękuję Ewa za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  11. I z majonezem i z kremówką - bomba kaloryczna ;-) Ale jaka pyszna zapewne! Do wyprobowania obowiazkowo!
    A zdjecia baaardzo apetyczne!
    Udanego weekendu, Ewo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. I ja dziś odkryłam Twój blog. Piszesz wspaniale i robisz piękne zdjęcia. Jak dojść do tekiej perfekcji? Jak uzyskać takie soczyste kolory? Czy zależy to tylko od aparatu? Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie tu u Ciebie:)
    Zaczarowane te Twoje zdjęcia:)
    Strasznie fajne i proste danie:)
    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. mniam! brzmi smakowicie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Goś, na pewno spróbuję! Ja znam pory wyłącznie w tym wydaniu ;)

    Mruczanki, gdyby dzieci pisały bajki, byłyby w nich prawdopodobnie sami dobrzy i szczęśliwi bohaterowie ;)

    Delie, pewnie było mniej kalorycznie, ale z drugiej strony... majonez nadaje chyba tej potrawie TEN smak ;)

    Anik, przynajmniej udało mi się zmienić wątek ze szpinakowego ;) To już coś! A 50-tka na niepełnej niestety. Canon 40D. Mam jednak nadzieję, że kiedyś... I że to kiedyś nastąpi jeszcze w tym roku ;)

    Mamsan, próbowałaś? Daj znać, jak się udało. I czy smakowało M :)

    Polko, to moje jedyne szkło z tak jasnym światłem. A w marzeniach i planach na przyszłość mam 1.2 ;)

    Maggie, nie wiedziałam, że z kremówką też tak kalorycznie ;) Chyba muszę spróbować.

    Magdo, witam! Cieszę się, że tutaj trafiłaś ;))) I dziękuję za te miłe słowa. A zdjęcia... Myślę, że to kombinacja wszystkiego - aparatu, szkła, wiedzy, chwili, światła, pomysłu, kadru, obróbki. Fotografuję codziennie, więc zdjęć robię tysiące. Ale to moja pasja. Nie wyobrażam sobie odłożenie aparatu na półkę ;)

    Niko, Ciebie również witam :))) I bardzo dziękuję za komplementy. Danie naprawdę proste. I pyszne!

    Aga. absolutne mniam!

    Miłego dnia!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)