21 kwietnia 2010

Coś słodkiego na śniadanie?

Proszę bardzo :) Caramel Latte. Sernik z owocami leśnymi. Albo świeżutki croissant z czekoladą. Prosto z Barcelony!

Od Kolaże
Od Kolaże
W drodze na śniadanie. Brzegiem plaży :)
Od Kolaże

23 komentarze:

  1. Ostatnie zdjęcie...mmmm, genialne! Brakuje mi już słów, więc sobie posiedzę i popatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podobne sobie wczoraj zrobiłam, oczywiście mizernym skutkiem (jutro dodam u siebie) ...

    jak ja chce do Barcelony! Muszę! w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. hej .. mam pytanie. W Twojej galerii "kolaże" w google znalazłam piękne zdjęcie ("make no mistake: catalonia is not spain!) ... czy mogłabym zamieścić to zdjęcie u siebie na blogu? Oczywiście podlinkuje je tak jak będziesz chciała z jakim opisem będziesz chciała! por favor! .... PO FAVOR!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się to ostatnie zdjęcie. Ten zatrzymany ruch.
    Lubię i kolekcjonuję odbicia w wystawach, szybach przeróżnych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wchodze tu rano, a tu takie pyszności, a ja na diecie bezcukrowej :((

    Ostatnie zdjęcie jest fenomenalne, jakbym takie ustrzeliła to w dużym formacie wylądowałoby na ścianie. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewo, będę w Warszawie, to się odezwę.
    Byłam, gdy Ty byłaś w Barcelonie, a już miałam pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry :)
    ciesze się
    a. że przed chwilą II śniadanie zjadłam
    b. że wczoraj rozmrozilam ostatnią paczkę ubegłorodnych jagód własnoręcznie zbieranych i dziś powstaną z nich babeczki
    c. że zaglądam do Ciebie... i czuje się wakacyjnie :)

    wszystkiego dobrego
    Ewo

    OdpowiedzUsuń
  8. Lila, czekam!

    Ellemo, proszę bardzo :) Wysyłam na maila, bo galeria przez przypadek i tylko chwilę była publiczna.

    Delie, to ostatnie zdjęcie zrobione w biegu, ale lubię je ze względu na chwilę, na wspomnienia :)

    Paulino, takie wirtualne słodkości nie tuczą! Smacznego :)

    Pozdrawiam!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Zosiu, dziękuję :) Te babeczki... ach, moje tylko na zdjęciach, a Twoje będą prawdziwe! Zazdroszczę.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Błagam o więcej. Za każym razem jestem taka podekscytowana jak oglądam twoje zdjęcia. Zapiera dech w piersiach...

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak! Croissant z czekoladą!
    Nie mogę, no nie mogę. Piękny miałaś weekend, aż chce się tam być...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. dodałam ... klikając na Twoje imię wkraczamy w Twój świat :*

    jeszcze raz dziękuję bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne zdjęcia! marzy mi się Barcelona, lato, wakacje!
    :)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  14. tak! zdjęcie pt. "w drodze na śniadanie" jest fenomenalne
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Same pysznosci a ostatnie zdjecie po prostu super...!

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany. Jestem zauroczona tym facetem na ostatnim zdjęciu. Dziewczyna też niczego sobie. Myślę, że gdyby miała jeansy z O.... byłoby cudnie. Gorące pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  17. AsiuMamoZosi, będę codziennie coś dorzucała ;) Dzisiaj rowery i trochę kolorów, a jutro trochę Barcelony nocą. A potem jeszcze coś znajdę :)

    Kuku ;)))

    Patrycjo, pewnie niedługo będziesz :) Marzenia się spełniają!

    Ellemo - proszę i dziękuję!

    Enchocolatte, wakacje już za dwa miesiące! Chyba zacznę wielkie odliczanie ;)

    Agatek, Mamsan -nie spodziewałam się, że właśnie ostatnie zdjęcie zrobi takie wrażenie. Wrzuciłam je, bo nie chciałam zostawiać wątku czysto kulinarnego ;) I proszę. Jak to nigdy nic nie wiadomo!

    Karino, muszę porozmawiać z M ;)

    Pozdrawiam!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja jestem zauroczona dziewczyna :) taka "beztroska" i "wakacyjna"
    monika

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję Ci za odświeżenie wspomnień z tego niezwykłego miejsca na Ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od razu zrobilam sie glodna...slodkosci i wypraw...:) Dzieki twoim fotkom chwilowo "jade" nie ruszajac sie z kanapy...:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)