14 lutego 2012

Taki dzień.

Według rachunku wszelkiego prawdopodobieństwa nie powinno się dzisiaj wydarzyć nic szczególnego.


A jednak ;)
Bukiet czerwonych tulipanów przypomniał mi jak pachnie wiosna.
Małe gesty zamiast wielkich słów.
Nawet zima za oknem jakby się opamiętała, dorzucając kilka stopni ciepła.

W przedszkolu bal.
Będzie na nim śnieżny gepard i pan muchomor.
Albo pan pszczoła, bo Chłopiec wielce niezdecydowany.
Przydałyby się dwa bale ;)

Bez względu na to, czy świętujecie 14 lutego czy też nie, życzę Wam, aby dzisiejszy dzień był wyjątkowy. I zapraszam na śniadanie, jeśli ktoś lubi twaróg w towarzystwie miodu. Ja uwielbiam ten duet!






A jeśli ktoś nie lubi miodu...



Biały ser smakuje doskonale ze wszystkim. A nawet bez niczego ;)
Konfitury, owoce, rzodkiewka, cebula, szczypiorek...
Chyba zaczynam tęsknić za wiosną.
Za nowalijkami.
Za zapachem pomidorów i świeżego ogórka.

Udanego dnia!

42 komentarze:

  1. Ach, jaki apetyczny poranek :-)

    Biały ser uwielbiam! Ostatnio z czosnkiem (polecam, jeśli nie planujesz randki, hehe) albo z drobno posiekanym porem. I z siekaną bazylią i miętą - głównie latem :-)

    Co do balu to trzymam kciuki :-) To już chyba końcówka karnawału, więc należy poszaleć! Pan Pszczoła :-) Od razu się uśmiechnęłam! Pamiętasz teledysk do takiej piosenki Blind Lemon 'No Rain'?

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maggie, czeski błąd jak mniemam, bo to Blind Melon ;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia Ewo! Smacznie tu dzisiaj u Ciebie;)
    Przygotowywanie posiłku dla Drugiej Osoby to dla mnie najpiękniejszy sposób na okazanie miłości.
    Ja bym już też zjadła biały ser z rzodkiewką i szczypiorkiem. Niby można go już teraz zrobić, ale nie smakuje tak jak wiosną.

    Pozdrawiam znad miski owsianki!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię twaróg :) niekoniecznie z miodem, ale z domowym kiszonym ogórkiem... pycha :) apogeum twarogowe osiągnęłam w ciąży, jadłam codziennie! :))

    (foty tradycyjnie świetne :))

    OdpowiedzUsuń
  4. biały ser uwielbiam:) z miodem to mi babcia robiła jak byłam dzieckiem.też mam taką sprytną łyżeczkę, choć używam jej nie tylko do miodu(super mi się nią lukier uciera;)
    Pan Pszczoła czyli taki Gucio?

    dużo dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  5. I za karę, za ten wpis, bardzo proszę przynieść mi miód do pracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biały ser jest dobry ze wszystkim, zgadzam się! Najbardziej lubię z pomidorem i bazylią ale równie dobrze może być z innymi ziołami i innym warzywem. Z miodem też. Miód i tymianek np :)
    Pięknego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewo nie świętuję, nie lubię, ale czy mimo wszystko mogę prosić o podzielenie się kanapką z twarogiem w kształcie serca obficie oblaną miodem?
    :)
    W zamian mogę oddać kilka racuszków śniadaniowych. Czekoladowych.
    Miłego dnia Ewo!

    OdpowiedzUsuń
  8. biały ser uwielbiam pod każdą postacią,szczególnie oblany miodem w porze śniadaniowej!na prawdę śliczne zdjęcia:)
    a,jutro czekają mnie racuszki z jabłkami;)
    ps.również tęsknię za wiosną,świeżym powiewem.
    pozdrawiam ciepło!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam biały ser, a z miodem szczególnie, mmm :) Twoje zdjęcia są powalająco piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  10. biały ser zawsze i w towarzystwie niemal wszystkiego - z miodem lub z konfiturą domową bardzo lubię, choć i ten z rzodkiewką uwielbiam :) a w takim serowym kształcie jak u Ciebie to już w ogóle palce lizać!
    Pan Pszczoła przypomniał mi, że na jednym z przedszkolnych balików byłam Guciem :) to były fajne czasy!

    a zdjęciami się zachwycam ciągle i stale tak samo, rewelacyjne są!
    a teledysk, o którym wspomniała Maggie bardzo lubię, jest taki optymistyczny w odbiorze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dopiero od niedawna mam ochotę na towarzystwo miodu. Mój dodatek numer jeden to szczypiorek, najlepiej z ogrodu Mamy:)
    Uwielbiam Twoje zdjęcia Ewo!

    ciepłych Walentynek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ślicznie u Ciebie
    słodko, ale nie za
    znakomity pomysł
    Tobie też udanego dnia :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja rano zaserwowałam serduszkowe mufinki.
    Twaróg też schrupałam na śniadanko, tylko ze szczypiorkiem i razowym chlebem.
    Smakowity dzień się zapowiada...
    Poproszę o zdjęcia z balu pana pszczoły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewo, jak zwykle przepiękne!
    Jak nie wiele trzeba, by drugiej osobie okazać miłość. Kilka tulipanów, własnoręcznie zrobione śniadanie. Cieszą te wszystkie małe gesty!
    Pozdrawiam i czy świętujesz czy nie - dużo miłości- dziś i na co dzień!

    OdpowiedzUsuń
  15. Maggie, twaróg w towarzystwie pora? Nie próbowałam. A jak go przyrządzasz? Teledysk właśnie sobie przypomniałam dzięki youtube ;) Sama jestem ciekawa, który strój ostatecznie zwyciężył. Dam znać!

    Aniu, u nas też zazwyczaj owsianka na śniadanie ;) I to prawda, że zimowemu szczypiorkowi daleko do tego, który pojawia się w mojej kuchni z nadejściem wiosny. O pomidorach nawet nie wspomnę. Zjadłam dzisiaj jednego i nie doszukałam się żadnego smaku. Czekam na cieplejsze dni.

    Olga, z kiszonym ogórkiem też jeszcze nie próbowałam ;) Ale brzmi dobrze. Nawet bardzo!

    Mimi, niby Gucio, ale śpiewamy o Mai, więc nie wiem, z kim tak naprawdę się identyfikuje ;)

    Zielone-buty, w takim razie poproszę o adres ;)

    Aniu, one wiecznie teraz białe i mokre. Ale wszystko ma swój urok, jak widać ;)

    Yba, miód i tymianek? No proszę. Nie wpadłabym na takie połączenie.

    Polko, zapraszam na kanapkę, choć chyba w taką pogodę ciepłe racuszki są niezastąpione ;)

    Monisia, właśnie wyglądam za okno i mam przeczucie, że cieplejsze dni nadchodzą wielkimi krokami. Oby!

    Kitty, dziękuję! Zapomniałam Ci ostatnio odpisać, gdzie jeździmy na nartach. Na miejscu ;) Szkoda nam czasu, żeby trzy godziny spędzać w samochodzie, a pół dnia na stoku. Ale kiedyś, może wybierzemy się gdzieś dalej. Kusi mnie Zakopane, ale zniechęcają tłumy. I jest jeszcze Krynica, choć tam podobno też tłoczno. Tak więc pozostają włoskie Dolomity kiedyś kiedyś tam...

    Srefka burczymucha, to były zdecydowanie fajne czasy ;) Choć ja nigdy nie byłam Guciem.

    Olliveta, szczypiorek z własnego ogrodu. Smakuje i pachnie inaczej. Im dłużej czytam dzisiejsze komentarze, tym bardziej tęsknię za wiosną!

    Aniu, dziękuję! Nie lubię za słodko ;) Pod żadnym względem. Choć czasami rzeczy wymykają się spod kontroli.

    Mamis, też myślałam o mufinkach! Ale pojutrze tłusty czwartek, a w sobotę idziemy na bal, więc pomyślałam, że lepiej będzie zachować choć trochę umiaru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adres do domu czy do biura, ja będzie Ci wygodniej? :)

      Usuń
  16. o i ja uwiebiam ten duet, ale twarog zuzylam juz wczoraj do wersji wiosennej z rzodkiewka i szczypiorkiem,
    zycze ci jeszcze duzo takich milych niespodzianek w ciagu dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Obchodzę, bo obchodzi mnie MIŁOŚĆ :)) która wszystko osładza :))

    OdpowiedzUsuń
  18. U Nas dziś o poranku chlebek orkiszowy z twarożkiem ze szczypiorkiem :) na słodko mniej mi smakuje ale z cebulką, rzodkiewką i szczypiorkiem baaardzo. Trzymam kciuki za bal Chłopca . Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. twarog+miod...pyszny poczatek dnia...
    duzo milosci zycze kazdego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Biorę wszystko i ser i miód! Słodkie te zdjęcia:)
    I obłędnej kolacji dla Was!:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zielone-buty, jak już dotrę z tym twarożkiem z Podkarpacia w Twoje strony, kilka dodatkowych kilometrów nie zrobi mi zasadniczej różnicy ;) Jak sobie życzysz zatem!

    Kaffiarka, wzajemnie ;)

    Aurora, :)))

    Schokolade, dziękuję!

    Patrycjo, masz u mnie obiecany taki twaróg ;) I miód. Najpóźniej w maju. A kolacja będzie na ostro z kurczakiem, bakłażanem, zieloną pastą curry i makaronem Soba ;) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam, Wasz wieczór zapowiada się pysznie:)
      Jadłam kiedyś coś podobnego w restauracji a później robiłam sama, tylko to było w mleku kokosowym i jeszcze posypane siekanymi orzechami nerkowca.
      :)

      Usuń
    2. Patrycjo, to właśnie Twój przepis miałam na myśli! Doskonały jest :)

      Usuń
  22. Zdrowe i słodkie Walentynki?
    Ewunia :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale świetny pomysł walentynkowo-miodowo-sercowo-serowy ;)
    pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubie twarog, lubie rzodkiewki, szczypiorek i miod tez lubie ... :-) i rowniez zycze wspanialych walentynek ...! Usciski dla Was wszystkich i dzieki za @. M

    OdpowiedzUsuń
  25. jestem zbyt wielkim łakomczuchem by nie skusić się na miód :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a jednak dzieje się tak dużo :) u nas też - i dobrze, niech się dzieje
    miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Słodko,pysznie,romantycznie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. u nas już po balu (dzisiaj), kucharzy dwóch zrobiłam z moich chłopaków jeden był zadowolony, drugi nie - bo marzył o stroju piłkarza :)
    twaróg bardzo lubię!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Rozbawiło mnie zdanie o balu:)))
    To prawda, biały ser jest tak uniwersalny, dawno nie jadłam.
    Smacznej kolacji dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  30. Twarogu z miodem zupełnie nie znam - choć uwielbiam na słodko. Miód na serce niech też się leje, jak na Twoim przecudnym zdjęciu...pięknie połączyłaś to powiedzenie ze zdjęciem - świadomie ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Polala, słodkie i zdrowe :) Taki był plan!

    Ptacha, i smaczny :)

    Mamsan, ja też dziękuję. Mam nadzieję, że walentynkowy wieczór się udał :)

    lipoooo, zapraszam :)

    Gosia Myślicka, oj dzieje się! I dobrze!

    Espresso, tak właśnie miało być ;)

    Enchocolatte, dwóch kucharzy! Musieli wyglądać obłędnie ;) Będą zdjęcia?

    Agnieszko, było smacznie ;) Tylko zasnęłam razem z Młodszą Siostrą :( A w planie był jeszcze film.

    Iluminacja, w takim razie musisz koniecznie spróbować! Miód na serce ;) Nie pomyślałam o tym. Ale zapamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ewo, zwyczajnie: klasyczny twaróg mieszam z serkiem typu cottage, dodaję łyżkę śmietany i pokrojonego drobno pora (biała część i fragment bladozielonej) - proporcje na oko ;-) Byle nie przesadzić z porem! No i doprawiam pieprzem, ew. solą. Naprawdę jest dobry. Alternatywa dla wersji z cebulką - taki przyrządzała moja Babcia: z białą cebulą właśnie i z odrobiną sproszkowanej papryki. Słodkiej :-)
    Wypróbuj!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ewo, tak też myślałam, że jeździcie na miejscu. Nie znam dobrze okolicznych stoków, a ponieważ jestem bardzo początkującym narciarzem, w ubiegłą niedzielę spędziliśmy całe przedpołudnie na stoku w I-Z (chyba najbliższy stok i zdecydowanie dla takich początkujących jak ja ;). Pogoda była przepiękna -15 i pełne słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Maggie, muszę spróbować ;) Ostatnio szukam urozmaiceń w zdrowej kuchni i bardzo potrzebuję inspiracji. Dzięki zatem!

    Kitty, my ostatnio jeździmy w Puławach Górnych. Jest tam i mały wyciąg dla początkujących, w średni orczyk i większy wyciąg krzesełkowy. I dobra latte :) Może kiedyś się spotkamy na stoku :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawy blog, będę zaglądać tu częściej;)

    OdpowiedzUsuń
  36. I like your work very much! I'll be following you!

    Greetings from The Netherlands (Holland)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)