27 kwietnia 2012

Bon week end!

Niech będzie słoneczny i ciepły.
Chyba nic więcej do szczęścia mi nie trzeba ;)
Wystawię twarz do słońca, posłucham jak szumią jabłonie w sadzie i zapomnę o wszystkim.
Choć na chwilę.
Będę patrzyła w niebo i wzdychała do balonów, które hen wysoko, zrobię tiramisu i nie będę myślała o diecie. Będę podlewała poziomki i truskawki, które wczoraj zasadziliśmy, a w sobotni wieczór siądziemy z Gośćmi przy ognisku. Przypomnę sobie smak i zapach pieczonych ziemniaków ;) 
Naprawdę dobrze zapowiada się ten weekend.
Tak dobrze, że być może nie będę tęskniła za ciepłą, turkusową wodą.

15 komentarzy:

  1. Te pieczone ziemniaki... nocne niebo usiane gwiazdami i zapach sadu...mhmm, życzę, aby taki był, piękne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne refleksyjne zdjęcie ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogoda bardziej, niż wymarzona :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ognisko też mi się marzy:)

    Udanego weekendu zatem!

    OdpowiedzUsuń
  5. a więc fajnego weekendu życzę i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi fantastycznie:)), a do takiej wody chetnie bym teraz wskoczyła:))
    Udanego,
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ;) I prawidłowo!!! Mój też się zapowiada miło :) oby nie było, że człowiek planuje, a .... ;D
    Lepiej nie kończyć :)


    Udanego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też zapowiada się ciekawie. Odliczam już w zasadzie godziny! :)
    Nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm.... balony na niebie, coś mi się wydaje, ze jesteśmy sąsiadkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. za taką wodą nie można nie tęsknić ;) a weekend się zapowiada wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
  11. udało się ! był właśnie taki jaki sobie zaplanowałas ;p Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)