7 stycznia 2013

Motherhood :)

Na dobry początek tygodnia :)
Ostatnio coraz częściej bywam peacemaker ;))
I dowiedziałam się, że gotuję najlepszą pomidorówkę ever.
Sofa w salonie została przerobiona z sań Mikołaja na statek piracki, a ja z kawą i książką przeniosłam się na stałe do kuchni.

Ze specjalną dedykacją dla wszystkich mam :)
Udanego poniedziałku!

16 komentarzy:

  1. ja mamą nie jestem, ale się uśmiecham:)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. a psiak też został pozbawiony ulubionego miejsca na sofie? :-) Pewnie też nie zadowolony. A kuchnia jest fajnym miejscem na kawę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. UWIELBIAM czytac w kuchni :)
    milego dnia Ewo !

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem, ze dla mam chrzestnych też ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ta mamuśka na teledysku i przypomina pewnie wiele z nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. <3
    ;)))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne :))) uśmiecham się szeroko

    OdpowiedzUsuń
  9. sama racja....
    Dobrze ,że Jestes i pozwalasz popatrzeć czasem przez inne szkiełko:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)