20 września 2011

Wysoki Poziom Orzeźwienia i wcale nie mały Jeżyk

Co masz?
Colę.
Ja też chcę.
Cola jest niezdrowa
(naprawdę tak uważam :), szczególnie dla dzieci. Ja też piję ją dzisiaj wyjątkowo, bo rozbolała mnie głowa.
Aha.

Po kilku minutach milczenia Chłopiec odzywa się ponownie.
Mamo,... boli mnie głowa.
Boli Cię głowa???
Tak. Bardzo. Muszę się napić Coli.


I pomyśleć, że Chłopiec jeszcze nie skończył trzech lat ;)
Jeden łyk uzdrowił małą głowę.
Moją zresztą również.
Zaczynam wierzyć w Wysoki Poziom Orzeźwienia, jaką sprzedaje dział marketingu McDonald's.

Wieczorem przeczytałam Mu na dobranoc bajkę o małym jeżyku. Kiedy zasypiał, przytuliłam się do Jego ciepłego policzka i wyszeptałam:
Kocham Cię, mój Mały Jeżyku, wiesz?
Nie jestem mały...
odpowiedział mi bardzo zaspany już głosik.

Trochę się z rym zgadzam, a trochę nie.
Ale to już temat na osobny post, który pojawi się bardzo niedługo.

22 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mały, pijący colę, a tak niedawno u mnie na kolanach zawiniątko płaczące. czas leci nieubłagalnie.
    reszta na @
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie :)
    Wszystko łącznie z tą colą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprytny Chłopiec ;) Umiał cie podejść z tą colą :)
    Czas leci...mój Glus znalazł coś pomiędzy: nie jest mały, nie jest duży, jest ŚREDNI jak sam twierdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy, trzylatki są o wiele sprytniejsze i przemyślniejsze niż nam, mamom, ciągle się wydaje.
    A jeże wcale nie są takie małe:-)) W sobotę pod nasz dom taki jeden przytuptał i szczerze się zdziwiłam, że taki duży.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wysoki Poziom Orzeźwienia - to mają dla mnie Twoje posty.
    Wyczekuję ich regularnie.
    Dobrze na mnie oddziałujesz, za co bardzo dziękuję.

    Pozdrawiam malinowo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polala, pamiętam Chłopca na Twoich kolanach ;) Tego zupełnie malutkiego. I Wasze dłonie ;) Trudno uwierzyć, że za chwilę skończy trzy lata.
    p.s. Czekam na resztę na @!

    Yba, nie wiadomo, co bardziej ;)

    Anik, och, to już bardzo dojrzałe stwierdzenie! Ciekawe, czy sprytu przybywa wprost proporcjonalnie do wieku.

    Margaretka3, rzadko widuję jeże, ale ten w książeczce to był jeszcze baby jeżyk :)

    Joasia, ij mały duży! Masz rację ;)

    Delie, :)

    Pozdrawiam!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja wczoraj widziałam jeżyka na drodze, koło domu. Duży był nawet, a jak szybko szedł?! :)

    ja się tylko coca-cola napiję, niezdrowo, wiem, ale cóż ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Dew, jak miło! Dziękuję ;) Twoje słowa przypomniały mi, jak bardzo chciałam kiedyś pracować w marketingu ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Magdaleno, nie nadążam dzisiaj z odpowiedziami ;) Ja też od czasu do czasu lubię napić się Coli, choć niezdrowa i kaloryczna i słodka jak diabli. Ale co tam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Coca-cola dobra też na ból głowy, nie wiedziałam myślałam, że tylko na ból żołądka :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzieci to mali psychologowie. Dobrze wiedzą jak podejść rodziców.
    Colę także piję okazyjnie, ale jak już piję to dziewczyny nie odpuszczą by upić mi chociaż kilka łyków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cola dobra na wszystko. :)))
    A dzieci coraz "mądrzejsze" są.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi tez czasami cola pomaga a jak nie cola to kawa z cukrem... :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maggie ;)

    Dag, na wszelkie bóle brzucha - zawsze!

    Mamis, Dziewczyny nigdy nie lubiły Coli, Chłopiec zawsze ;)

    Natalinka, the Witch, z każdym dniem!

    Mamsan, kawa zawsze rano, Cola nigdy.

    Aurora, :)))

    Pozdrawiam,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  16. :) jak jest cisza tzn (jak ma się małe dzieci) że coś broją :)
    wchodzę po cichutku do kuchni a mój kochany dwulatek z namaszczeniem wypija resztę pozostawionej COLI starszej siostry i jest TAAAAKI szczęśliwy !!
    cola = magia i dla małych i dla dużych nie wiem dlaczego ale tak jest buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Mika-monika, dobrze, że nie dodaje skrzydeł ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Że też człowiek z wiekiem traci umiejętność inteligentnej i zarazem prostej manipulacji...
    Ech...dzieciaki robią to po mistrzowsku!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)