7 maja 2012

Kiedy czas przyspiesza. Up ;)

Update.
I przepis na tartę z rabarbarem ;)

W takie dni, jak dzisiaj, kiedy czas płynie zbyt szybko, kiedy krzątam się między niedopitą kawą a niedojedzoną kanapką, odpisując na maile, których lista wydaje się nie mieć końca, kiedy od kolejnej strony książki dzieli mnie kilkanaście godzin i milion spraw, w takie dni lubię przypomnieć sobie leniwe majowe popołudnie i smak tarty z rabarbarem, który właśnie dojrzewa w ogrodzie Przyjaciółki.

Ot, mały przerywnik. Tak bardzo potrzebny w pochmurny poniedziałek.



Udanego dnia!

29 komentarzy:

  1. Jakoś tak zrobiło mi się ciepło na sercu gdy przeczytałam się Twoje słowa :-) Dobrego dnia dla Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam sie-bardzo potrzebne sa takie przerywniki:)
    milego poniedzialku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też mnie dopadła nostalgia w dniu dzisiejszym i szybka tęsknota za błogim lenistwem majówki:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewo widzę,że zdjęcie dla Zielonych butów już masz :)
    A do czasu zanim rabarbar dojrzeje zapraszam na roladę lodową do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam, kiedy zobaczyłam to zdjęcie ;) Niestety japonki też buty, muszę poszukać innego.
      Rolada lodowa brzmi fantastycznie ;)
      A rabarbar już dojrzał i miał swój tegoroczny debiut w tej tarcie. Ach!

      Usuń
    2. Ewo, jeśli w tym całym zabieganiu znajdziesz chwilkę, to może mogę się uśmiechnąć o przepis na taką tartę? Wygląda bajecznie a ja mam właśnie rabarbar w koszyku kuchennym :)

      Usuń
    3. Magdaleno, znalazłam ;) Wypróbuj koniecznie!

      Usuń
    4. Ewo dziękuję Ci bardzo :)Do wypróbowania koniecznie!!!!

      Usuń
  5. Bez przerywniku tak jak bez czekolady - do bani :P

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma co rozpaczać. te słoneczne dni nadejdą. już niedługo (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powiem, jak dobrze wygląda to ciasto!!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja nigdzie dojrzałego rabarbaru nie mogę kupić :/ okropność :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno można już spotkać na targu ;)

      Usuń
  9. rabarbar prosto z ogrodu Mm :)) z jakiego sklepu masz takie ładne japonki ? Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Rabarbar rzeczywiście mmm, a japonki Roxy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. w desczowy poniedziałek z przyjemnością przygarnęłabym to bezowe (?) ciasto :) Mmm...
    Miłego tygodnia (dużo rabarbaru)
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o rany! jakie ciasto :)
    uwielbiam ciasta rabarbarowe, nie ważne czy zwykły biszkopt, czy drożdżowe czy jeszcze jakieś inne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kobiece fotografie.. Takie... Zmysłowe! Tak, zmysłowe, to bardzo dobre słowo!

    Piekłam tartę z domowym, waniliowym budyniem i rabarbarem oczywiście.
    Jakoś jak przeczytał , to mi się bardziej zachciało popracować :)
    Ja również wracam...
    Dobrego tygodnia, Ewo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przerywnik jak najbardziej potrzebny, szczegolnie w takie zabiegane dni ktorych ostatnio coraz wiecej ... Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń
  15. Tarta wygląda obłędnie! Czy można prosić o przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo ;) Słodki update na dobranoc.

      Usuń
  16. Kiedy dni mi uciekają wystarczy że wejdę sobie do Ciebie, spojrzę na kolor Twoich paznokci i jest mi lepiej. Dużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polko, naprawdę? Jak miło ;) Dobrej nocy!

      Usuń
  17. O rany, mam nadzieję, że rabarbar pojawi się w moim warzywniaku dopiero za dwa tygodnie...jak już zapomnę o diecie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie przeczytałam ten wpis i choć to zupełnie nie pora zachciało mi się takiej tarty, już wiem, że jutro odmrożę rabarbar, choć w planie chyba była dieta;)

    OdpowiedzUsuń
  19. mmm... zjadłabym taką tartę. Ostatnio robiłam ucierane z rabarbarem :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)