14 listopada 2014

Weekend

Nie mam planów na ten weekend. Jakie to szczęście! Mogę wstać niespiesznie i leniwym krokiem przemierzać sobotę. Rzadki to u nas stan rzeczy, a jednak bardzo potrzebny. Może w przypływie szczęścia upieczemy coś słodkiego i odłożymy na bok wszystkie ważne sprawy? To całkiem dobry plan :) Jedyny słuszny jak sądzę.
Dzisiaj jeszcze kilka stron książki na dobranoc i witam nadchodzący weekend z szeroko otwartymi ramionami. Skończyłam właśnie "Ślad na piasku" i zaczynam "Wszystko, co lśni", a w kolejce czekają "Głosy Pamano". Jesienią dobre książki trafiają w moje ręce :)

Życzę Wam ciekawej soboty i leniwej niedzieli!
Lub odwrotnie, jak kto woli.


8 komentarzy:

  1. Dla Was również. :)
    Uśmiechów!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja przez Catton nie przebrnęłam

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też leniwie :) Kupka książek czeka i mam nadzieję, że jesień i zima pozwolą mi ją zmniejszyć ;) Czytam teraz trzy na raz, każda w innym pokoju - wcześniej mi się to nie zdarzało...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja skończyłam przepiękne "Głosy Pamano", choć tak naprawdę wciąż jeszcze do niej wracam.
    Czy sięgnę po Catton? Wspaniale opowiadała o swojej książce autorka Nogasiowi w Trójce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie weekendy to dla mnie wyznacznik dobrej jakości życia. A przy "Wszystko, co lśni" pośpiech jest wręcz niewskazany :) Genialna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj dobre to książki, czytałam dwie z nich:)))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;)