Od kilku dni mam w domu Nowego Chłopca. Ten sam uśmiech. To samo spojrzenie. Ten sam, a jednak zupełnie inny. Mój mały Bohater ;) Już taki duży! Trochę poważniejszy. Trochę doroślejszy. Nadal cudowny i kochany. Myślałam, że będzie mi żal tych jasnych loków. Niemal słyszałam, jak spadały na podłogę. Pierwszy. Potem następne. Chwilę później spojrzał na mnie mój Nowy Synek. I zakochałam się po raz kolejny. Podoba mi się nowa fryzura. I to, jak nagle z Chłopczyka zrobił się Chłopiec. Z każdym dniem bardziej ciekawy świata. Z każdym dniem mądrzejszy. Coraz więcej słów w Jego małym słowniku. Coraz więcej zdań. Grudniowe dni uciekają tak szybko, ale kiedy gonimy je razem z Chłopcem, stają się piękniejsze.
Pojawiły się też w domu nowe kredki. Kredki, którymi można rysować i malować. Kredki, które Starsza Siostra polubiła niemal tak samo, jak
te, które niedawno dostała w prezencie ;) Kredki są Chłopca, podobnie jak tablica, ale twórczość wspólna - na jednej kartce, trzy pary małych rąk, trzy wizje i techniki. Dziecięcy kolaż. Lubię takie. I lubię ich wspólnie spędzony czas. Ogromnie.
Starsza Siostra coraz ładniej kreśli pisane litery, a Młodsza Dziewczynka przejawia coraz większe zamiłowanie do detalu ;)
Tymi właśnie kredkami Młodsza Siostra narysowała swój ostatni rysunek, który mnie bardzo zaskoczył. I to z dwóch powodów. Po raz pierwszy pojawiły się na kartce prawdziwe emocje Dziewczynki. Świadome. Wyraziste. Po raz pierwszy też pojawiła się tak prawdziwa twarz, buzia małej Dziewczynki. Autoportret. Zdecydowanie najlepszych ze wszystkich, jakie kiedykolwiek namalowała.
"To jest zezłoszczona Dziewczynka" oznajmiła Młodsza Siostra. Słowo dziewczynka zastąpione było imieniem, dzięki czemu obrazek nabrał bardzo osobistego charakteru. Zachowany na pamiątkę. Jako ten pierwszy ;)
(szyja i ramiona skreślone dorosłą ręką ;)
I jeszcze miła świąteczna niespodzianka, o której już wspominałam, a którą znalazłam w skrzynce dwa dni temu. Od
Llooki ;) Piękne świąteczne kartki, które ogromnie spodobały mi się, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam. Chciałam kupić kilka, a dostałam je w prezencie. Szalenie miłe. Szczególnie w tym adwentowym czasie. Dziękuję raz jeszcze - już wypisane i zaadresowane - zostaną dzisiaj wysłane do Najbliższych.
Dzisiaj jest piękny dzień. Biały i mroźny. Słoneczny!
Chłopiec od wczoraj nie ma gorączki ;)
Młodsza Siostra coraz mnie kaszle ;)
Wieczorem ubieramy choinkę!
Udanego weekendu!
Jak jest zabawa i nowe kredki to znaczy, że już lepiej:) Cieszę się!
OdpowiedzUsuńChłopiec bardzo ładny, taki "z klasą" w nowej fryzurce!
Detale Dziewczynki naprawdę detalami są... NO, cóż one Ci naprawdę rosną... Za rok spojrzysz na tegoroczne zdjęcia i sama będziesz zdziwiona.
A karteczki tez mi się podobają - ja właśnie skończyłam duża partie swoich.
Pełnego uroku dnia!
ZDRÓWKA
OdpowiedzUsuńi BUZIOLE W noski
jakie zdolne te Twoje dzieci :)
OdpowiedzUsuńja mam zamiar zrobić z Jagną kartki, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Zobaczymy. Nie ważne, że pewnie ich nie wyślemy (a może) ale chce z nią coś zrobić :)
bardzo mi się te kartki Llooki podobają. Oj, Bardzo, Bardzo :)
buziaki śliniaki :P
Ps. a Chłopiec to przystojniak :)
OdpowiedzUsuńSpojrzałam i naprawde pomyślałam że jakiś nowy Chłopiec się u was pojawił ;)
OdpowiedzUsuńTaka wspólna twórczość musi być świetna :) I obserwowanie jak zmieniają sie dziecięce rysunki....
Pozdrawiam zimowo! :)
Wspaniała nowa fryzura! Śliczny jest:)
OdpowiedzUsuńA dzieło Młodszej Siostry wyraża emocje prawdziwe!
PS Wiesz, że mój Chłopiec też pierwszą buzię narysował rozzłoszczoną i powiedział, że to "angry face":) Pierwsza buzia do zapamiętania:)
a mi trochę szkoda loków - nie ma Aniołka :( ale domyślam się że traz poważny facet się z niego zrobił :)
OdpowiedzUsuńbardzo wzruszajaca ta część o Chłopcu i tez uwielbiam te chwile, kiedy moje corki, ktore dzieli az 7 lat spontaniczne zajmuja sie same sobą, moglabym tak na nie patrzec i patrzec.... :)
OdpowiedzUsuńteraz to już nie Chłopiec ale mały mężczyzna;)
OdpowiedzUsuńja te kartki tez widziałam i też mnie ujęły;)
nie uwierzysz ale przechodziłam dzisiaj obok mojego ulubionego sklepu dla plastyków i weszłam...jedni kupują dla poprawy humoru "coś słodkiego", ja kupuje kredki-na sztuki.
jednak jest trójkątna w przekroju, druga ma metaliczny odcień.
obie fioletowe-jak zawsze rzecz jasna:):)
do czwartku!
pozdrawiam i serdeczności
Dzieci rosną, dorośleją i zmieniają się. Też ostatnio o tym myślę, gdy patrzę na najmłodszą roczną córkę. Widzę jak się uczy nowych rzeczy, a przy tym patrzę na starsze córki i widzę, że one przecież też sie zmieniają i dorośleją :) To jest wspaniałe, a zarazem smutne :)
OdpowiedzUsuńKredki super. My odkryłyśmy pastele i bardzo polubiłyśmy, ale starsza córka używa ich tylko do specjalnych rysunków :)
Pozdrawiamy i zdrówka życzymy :)
Pamietam dobrze dzien w ktorym obcielismy zlote loki naszemu Synkowi:) Troszke zal,ale potem te same odczucia co u Ciebie.Nowe Dziecko w domu:))
OdpowiedzUsuńRysunki piekne,tez zachowalam te pierwsze:)
Oj ja też mam w domu Nowego chłopca od jakiegoś miesiąca :-) Ale znowu zapuszczamy włoski :-o
OdpowiedzUsuńPamietam, te obciete kosmyki wlosow, wzruszajace chwile... a rysunki dzieci fajne, szczegolnie ta buzia... :-) kartki rowniez piekne, ja w tym roku zrobilam tylko kilka, jeszcze musze je wyslac... M
OdpowiedzUsuńUroczy Duży Chłopiec. Nie poznałam Go w pierwszej chwili. Dużo zdrowia życzę!
OdpowiedzUsuńFryzurka cudna!
OdpowiedzUsuńChłopacka!!!
I wiesz, cała Twoja Trójka jest bardzo utalentowana plastycznie!!! To musi być fajne, jak oni tak wspólnie tworzą!
A kartek świątecznych zazdroszczę...
Ja tegoroczne, ręcznie robione przez moją super zdolną Przyjaciółkę, gdzieś tak schowałam, że znaleźć nie mogę!!! Na szybko kupiłam więc kilka z Unicefu. Też ładne, ale to nie to... Tamte będą na następy rok - o ile znajdę ;-)
Ewo, pozdrawiam ciepło!!!
Pięknie wygląda. Ja kilka dni temu dojrzałam do decyzji, by moich ściąć. Tak już na krótko, bo denerwują się kosmykami w oczach i na uszach ;)
OdpowiedzUsuńEwelajno, za rok to będą prawdziwie pamiątkowe zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńHannah, dziękuję! Przyda się bardzo.
Magdaleno, my zrobiliśmy kilka własnych, ale to kropla w morzy potrzeb.
Anik, lubię wracać do rysunków skreślonych przez Starszą Siostrę kilka lat temu. Szczególnie do tego okresu, w jakim dzisiaj są Młodsza Siostra i Chłopiec. Nie dla porównań, bo tych nie lubię. To taka moja sentymentalna podróż w czasie ;) Od czasu do czasu.
Delie, ten rysunek powstał chwilę po małym buncie. Lubię go ogromnie. Jest prawdziwy bardzo, choć Młodsza Siostra wcale nie jest typem złośnicy.
Asiu, bardzo polubiłam tego poważnego faceta ;)
Cacaovo, te chwile są jednymi z najpiękniejszych dla mnie jako mamy. Chciałabym je zachować w pamięci. Jak najdłużej.
Mimi, też kiedyś kupowałam kredki na sztuki! W liceum. W sklepie obk naszej szkoły, w którym mogłabym swego czasy wydać fortunę.
Magdo, wspaniałe i smutne? Może trochę. Czasami. Jeszcze są tacy mali i tak bardzo moi, że nie odczuwam dotkliwie tego dorostania. Ale za chwilę pewnie tak będzie.
Emocjo, ponad dwa lata dojrzewała ta decyzja :) Ale teraz jest równie fajnie i o niebo wygodniej!
Dag, nawet przez myśl mi nie przeszło, aby je na nowo zapuścić ;) Choć tacy chłopcy bardzo mi się podobają.
Mamsan, u nas też powstało kilka kartek, ale wysłanych jest ponad dwadzieścia. Może za rok uda nam się zrobić wszystkie samodzielnie.
Karino, ja też go w pierwszej chwili nie poznałam :)
Maggie, chłopacka fryzurka - zapamiętam!
Lila, a ja myślałam, że Twoi Chłopcy mieli krótkie włosy :) W porównaniu z lokami naszego Chłopca. Jestem ciekawa jak teraz wyglądają.
Pozdrawiam!
Ewa
Ewa,w porównaniu do Chłopca, to krótsze, ale spore "kitki" już im wiążę,hehe, więc jutro idą pod nożyczki :)
OdpowiedzUsuńLila, w takim razie czekam na zdjęcia ;) Czuję, że będzie naprawdę krótko.
OdpowiedzUsuń