Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreta. Pokaż wszystkie posty

11 lutego 2011

Weekend. Inaczej.

Od Styczeń 2011
Dlaczego nie?
Kiedy za oknem zimno, szaro i niemiłosiernie mokro. Kiedy niebo to wyłącznie cieżkie chmury, a buty to wyłącznie kalosze (najlepiej ocieplane), wtedy jedynym ratunkiem staje się dopinanie wakacyjnych planów na lato, które przed nami i garść wspomnień lata, które minęło.
Kilka miejsc, w których chciałabym spędzić upalną sobotę i słoneczną niedzielę. Kilka wolnych miejsc, które czekają aż ktoś je zajmie ;) Miękkie poduszki z widokiem na horyzont, zachód słońca o słonym zapachu morza, piasek między kartkami czytanej właśnie książki. Leniwie, jak ten kot.
A Wy dokąd byście się wybrali?

Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011
Od Luty 2011

23 sierpnia 2010

Pierwszy dzień w przedszkolu

Kolejny pierwszy dzień. Kolejne przedszkole Młodszej Siostry. Wstałam o piątej, piłam kawę z widokiem na wschodzące słońce i zastanawiałam się, jak sobie z tym wszystkim poradzimy. Odkąd tutaj przyjechałyśmy znad morza, Młodsza Siostra każdego dnia pyta mnie, kiedy wrócimy do domu. Do NASZEGO domu. Rozmawiamy. Opowiadam o nowym własnym pokoju. O nowym miejscu. O tym, że będziemy wszyscy razem. Dziewczynka uśmiecha się, przytakuje, kiwa ze zrozumieniem głową, by za chwilę zapytać, kiedy wrócimy do Warszawy. Nie spodziewałam się takiej tęsknoty u Małej Dziewczynki.
Na szczęście kolejny przedszkolny debiut możemy zaliczyć do udanych ;) Nie było płaczu. Były za to nowe koleżanki. I słodki podwieczorek. Na pytanie, co robiła dzisiaj w przedszkolu, odparła, że grała w bingo(ł)! Bardzo po angielsku. Nie mam pojęcia, skąd ten pomysł i skąd ten akcent. Najważniejsze, że był uśmiech na twarzy. Moja dzielna Mała Dziewczynka. Czy wszystkie mamy tak bardzo przeżywają przedszkolne i szkolne debiuty swoich dzieci?

Udanego wtorku!

Na dobranoc trochę zachodzącego słońca. Wakacyjnego jeszcze ;)

Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień

17 sierpnia 2010

Chwila nad morzem

Dzisiaj wieczorem jadę nad morze! Po Młodszą Siostrę, za którą stęskniłam się ogromnie. Bardziej niż bardzo. Nie mogę się doczekać tego spotkania. Spotkania z Dziewczynką. Z moimi Rodzicami. Niestety jadę na chwilę i już teraz wiem, że ten czas minie zbyt szybko, że to będzie za mało, zbyt krótko. Będę jechała ponad 16 godzin i tyleż samo będę wracała do naszego nowego miasta. Nad morzem spędzę pół dnia. Zaledwie kilka godzin. Ale cieszę się na ten wyjazd. Na to spotkanie. Pakuję plecak z aparatem, książkę i już niedługo wsiadam do pociągu ;)))

Dzisiaj jeszcze kilka wakacyjnych wspomnień. Nadmorkich. Słonecznych. Na zdjęciach jeszcze pełnia lata, a za oknem jakby już pachniało jesienią? Pierwsze liście spadają z drzew. I kolory już bardziej jesienne.

Miłego wtorku! I środy ;)

Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień

p.s. Cieszę się, że pojutrze Dziewczyny będą znowu razem. Brakowało mi tych spacerów za rękę, wspólnej zabawy, małych gestów siostrzanej miłości i troski.

13 sierpnia 2010

Weekend!

Życzę Wam takiego weekendu! Takiego wieczoru, czasu dla siebie, ucieczki od codzienności. Gdybym nie musiała jutro spakować kilkudziesięciu kolejnych kartonów, spędziłabym najbliższe dni nad morzem ;) Wsiadłabym w nocny pociąg i za kilkanaście godzin spacerowałabym po mokrym piasku... Z Młodszą Siostrą. I Rodzicami.

Od sierpień

12 sierpnia 2010

Jest taki moment.

Jest taki moment, kiedy już kończy się dzień, a jeszcze nadszedł wieczór. I to jest rzeczywiście tylko moment, chwila między już a jeszcze, którą lubię łapać. Przygaszone kolory, nagła cisza przedwieczoru i nieprawdopodobny spokój. W takich chwilach odnosi się wrażenie, że czas zwalnia, ludzie przemierzają uliczki wolniej, morze się uspokaja, a niebo w mileczeniu czeka na zachód słońca.

Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień

11 sierpnia 2010

Plaża czyli wakacje. Piasek.

Są takie rzeczy, które kojarzą mi się wyłącznie z wakacjami. Podróżowanie niekoniecznie, bo zdarza nam się podróżować w ciągu roku. Zwiedzanie również. Ale plaża to wakacje i już. W moich wspomnieniach zawsze nadmorskie wycieczki oznaczały wakacyjny urlop, słodkie nicnierobiebie, długie spacery brzegiem morza, zachody słońca (obowiązkowo!) i zapach, za którym tęsknię już w dniu, kiedy znad morza wyjeżdżam. W tym roku nacieszyliśmy się i morzem i plażą. I piaskiem. Piaskiem, którego maleńkie ziarenka do dzisiaj znajdujemy jeszcze w zakamarkach ubrań. I wcale mi to nie przeszkadza, bo każde takie ziarenko budzi wakacyjne wspomnienia ;)

Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień

Na Krecie piasek był ciemniejszy niż na naszych złotych plażach, bardziej lepki, jakby trochę wilgotny. Dzieciaki to uwielbiały! Piasek marzenie ;) Najlepszy na świecie do budowania zamków, tworzenia błotnych kanałów i robienia abstrakcyjnych malunków na ciele. Bardzo lubię tą dziecięcą kreatywność, odnajdywanie radości w najprostszych czynnościach, kiedy samo szukanie kamyków lub muszelek staje się prawdziwą przygodą ;) Nawet wtedy, kiedy znalezienie choć jednej muszelki graniczy z cudem.

6 sierpnia 2010

Wiatr

Długo nie zapomnę burzy, która dzisiejszego wieczoru przeszła nad naszym domem. Nad naszym miastem. Połamane drzewa. Zalane ulice. Wracając do domu, dwa razy jechałam w kałużach, które sięgały maski samochodu. Pogasły wszystkie latarnie, więc nie miałam pojęcia, jak długie i jak głębokie mogą być kolejne. Daliśmy radę. Ja i mój dzielny samochód ;) Choć momentami traciłam nadzieję, że jednak się uda. W domu nastrojowo. Bez prądu. Z małymi latarenkami, w których mrugają do nas płomyki świec. Wspominam inny wiatr. Który nie łamie gałęzi i nie rozrzuca ogrodowych mebli. Ciepły, delikatny, który niesie zapach morza i bawi się zasłonami nadmorskich kawiarenek.
Za takim wiatrem dzisiaj zatęskniłam.

Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień

Udanego weekendu!