Poniekąd moje :)
Dwa lata temu opublikowałam pierwszy wpis na tym blogu.
Czasami wydaje mi się, że od tamtego dnia minęła epoka.
Czasami mam wrażenie, że to było wczoraj.
Kawałek mojego świata.
Małe gesty ubrane w słowa, garść obrazów i wspomnień.
Tych najlepszych, do niezpomnienia.
Dla Najbliższych. Dla siebie samej. Ale też dla Was.
Bo bez Was nie byłoby tego miejsca.
Wiem to na pewno ;)
Dziękuję za to, że tutaj zaglądacie.
Za Wasze komentarze, maile i sms-y.
Za długie i krótkie rozmowy.
Te wirtualne i te nad kubkiem dużej latte ;)
Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.
Nie zdążyłam upiec rocznicowego ciasta.
Choć było w planie.
Ale na kawę serdecznie zapraszam :)
I na herbatę.
Ktoś chętny?

Za oknem czwartek i początek długiego weekendu.
Uciekam do Wrocławia.
Życzę Wam słońca i czasu dla siebie,
chwili lenistwa i chwili na to, co sobie zaplanowaliście,
czegoś ciekawego,
czegoś smacznego
i wszystkiego, o czym marzycie, aby w ten weekend się spełniło.
Bawcie się dobrze!