Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RODZEŃSTWO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RODZEŃSTWO. Pokaż wszystkie posty

15 września 2011

Czasami lubię deszczowe wieczory. Kiedy za mokrym oknem zachodzi słońce, a w domu przytulna cisza i kubek gorącej herbaty, który grzeje dłonie.  W takie wieczory wyciągamy plastelinę i przygotowujemy trochę jedzenia nie do zjedzenia ;) 

I lubię takie obrazy. Długo noszę je w pamięci i często do nich wracam. Wiem, że będzie mi ich brakowało, kiedy Dzieci wyrosną ze wspólnego czytania książek i pójdą własnymi drogami. Zamkną się w swoich pokojach, w swoich światach, ze swoimi marzeniami, które dorosną wraz z Nimi.

Ostatnio Starsza Siostra czyta Dzieciom na dobranoc. Kilkanaście minut głośnego czytania dziennie. Czasami kilkadziesiąt. Przeczytane książki trafiają do zeszytu Dziewczynki, który jest pamiętnikiem książek przez Nią przeczytanych. Tytuł, autor, kilka słów o lekturze i obrazek, który o niej opowiada. Myślę, że miło będzie kiedyś zajrzeć do tego zeszytu. 

A dzisiaj kolejny pierwszy raz. Pierwsza lekcja gry na gitarze Starszej Siostry. I pierwsza narkoza naszego psa. Nic poważnego, a jednak mam motyle w żołądku.
Trzymajcie kciuki!

Udanego dnia ;)

18 września 2010

Stary park i nasze prowincjonalne odkrycia ;)

Weekend. Odkrywamy nowe ścieżki i nowe miejsca. Trafiamy do starego parku, do którego wybraliśmy się w poszukiwaniu spokoju i ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu znajdujemy park linowy! Roześmiane oczy Dziewczyn mówią wszystko. Jest pięknie. Stare drzewa, ciepłe jesienne słońce, setki liści szeleszczących pod naszymi stopami. Zamiast spoglądać w dół na pierwsze kolory jesieni, podnosimy głowy wysoko i nasz wzrok ginie w koronach drzew. Na zawieszonych pod niebiem ścieżkach dla odważnych. Bardzo odważnych ;)
Starsza Siostra ma nowe marzenie. Podniebny spacer. Wysoko. Jak najwyżej.
"Moje nogi już cieszą się na te przeszkody!"
Tracę pewność siebie i pytam, czy dzieci też mogą korzystać z tych atrakcji. Nie mogą. Uff! Jestem niesprawiedliwa? Wiem. Trochę. Ale te wysokości są obłędne. Idziemy zatem na spacer parkowymi alejkami i podglądamy śmiałków. Czasami wcale nie takich śmiałych ;) Spotykamy wiewiórkę. Nie znajdujemy kasztanów ani żołędzi. Starsza Siostra odkrywa jedną całkiem niewysoko zawieszoną linę i zupełnie sama (!), bez niczyjej pomocy dzielnie przechodzi od jednego drzewa do drugiego. Brawo!
Młodsza Siostra odkrywa wiatr w koronach drzew:
"Mamo patrz, te liście się wygłupiają!"
A ja odkrywam jesień. Pod nogami i nad głową ;)
Odkrywam, że Siostry potrafią wspaniale spędzać czas razem.
Odkrywam nowe miasto i zaczynam je lubić. Z każdym dniem coraz bardziej ;)

Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień
Od wrzesień

17 sierpnia 2010

Chwila nad morzem

Dzisiaj wieczorem jadę nad morze! Po Młodszą Siostrę, za którą stęskniłam się ogromnie. Bardziej niż bardzo. Nie mogę się doczekać tego spotkania. Spotkania z Dziewczynką. Z moimi Rodzicami. Niestety jadę na chwilę i już teraz wiem, że ten czas minie zbyt szybko, że to będzie za mało, zbyt krótko. Będę jechała ponad 16 godzin i tyleż samo będę wracała do naszego nowego miasta. Nad morzem spędzę pół dnia. Zaledwie kilka godzin. Ale cieszę się na ten wyjazd. Na to spotkanie. Pakuję plecak z aparatem, książkę i już niedługo wsiadam do pociągu ;)))

Dzisiaj jeszcze kilka wakacyjnych wspomnień. Nadmorkich. Słonecznych. Na zdjęciach jeszcze pełnia lata, a za oknem jakby już pachniało jesienią? Pierwsze liście spadają z drzew. I kolory już bardziej jesienne.

Miłego wtorku! I środy ;)

Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień
Od sierpień

p.s. Cieszę się, że pojutrze Dziewczyny będą znowu razem. Brakowało mi tych spacerów za rękę, wspólnej zabawy, małych gestów siostrzanej miłości i troski.

4 lipca 2010

Cud malina i siostrzana troska

Cud malina! Zachwyt Młodszej Siostry ;) Teraz i ja mogę się przyłączyć, bo wraz z pełnią lata maliny pojawiły się na wszystkich straganach, w sklepikach i warzywniakach. A muszę przyznać, że ze wszystkich owoców lata maliny lubię najbardziej ;) Obok ciemnego agrestu, czerwonych i białych porzeczek, obok borówek i poziomek w małych kartonowych pojemniczkach kuszą złamaną czerwienią. I nie potrafię przejść obok nich obojętnie. Lubię ten kolor, kształt i smak. Lubię malinowe konfitury i nalewkę z malin. Szczególnie nalewkę Kazimierza zwanego Bogdanem, który robi najlepsze nalewki pod Słońcem. Z bieszczadzkich ekologicznych malin, których smaku nigdy nie zapomnę ;)

Od Lipiec
Od Lipiec
Od Lipiec
Od Lipiec
Dzisiaj. Upalny wieczór. W pokoju Dziewczynek śpi Młodsza Siostra, szczelnie otulona kołdrą ;) Nagle podchodzi do mnie bardzo przejęta Starsza Siostra:
"Mamo, E ma bardzo gorącą głowę! Taką gorącą, że leci z niej para!!! Mnóstwo pary!"
Przyznam, że chwilę później wchodziłam do pokoju Dziewczyn z uczuciem troski i rozbawienia jednocześnie. Nie było gorączki ;) A para zdecydowanie skroplona spływała Dziewczynce po małej buzi na poduszkę ;))) Uśmiechnęłam się na dobranoc. Do siebie i do Starszej Siostry. I po raz kolejny pomyślałam, że naprawdę fajnie mieć rodzeństwo. Taki prezent od rodziców na całe życie.
Miłego wieczoru!
I udanego pierwszego lipcowego tygodnia ;)

8 maja 2010

Mokro. Słodko. Sobota!

Dzisiaj rano. Uplotłam wianek z mleczy. I zrobiłam kilka zdjęć dmuchawców. Na pożegnanie. Najwyższy czas na porządki w ogrodzie :)

Od Maj
Popołudniu pojechaliśmy pod Pałac Kultury na weekendową akcję budowania wielkiego wozu strażackiego z klocków Lego. I choć Starsza Siostra usiadła nawet za kierownicą prawdziwego strażackiego wozu, obok prawdziwego strażaka, to jednak największą atrakcją wycieczki okazały się pobliskie fontanny i wata cukrowa ;)

Od Maj
Od Maj
Od Maj
Od Maj
Zabawa z fontanną skończyła się mokro. Bardziej niż przypuszczałam ;) Starsza Siostra do samochodu wracała w chlupiących tenisówkach. W drodze do domu już z gołymi nogami. Zachwycona!

Od Maj
Od Maj
Od Maj
Od Maj
Ja w drodze do samochodu spotkałam stary rower. W centrum miasta. Zapomniany. Nadgryziony przez ząb czasu. Nie mogłam przejść obok obojętnie ;)

Od Maj
Od Maj
Miłej niedzieli!

p.s. Zapomniałam o mokrych butach Dziewczynki! Jestem pewna, że nie było w nich wczoraj żadnej suchej nitki ;)

Od Maj

4 maja 2010

Przytulanka

Ukochana przytulanka Młodszej Siostry. Ukochana nie od zawsze. Nie od pierwszego spojrzenia. A jednak z czasem zdecydowanie ulubiona. W tej chwili jedyna, która jeździ z nami na spacery, do lekarza, do sklepu. Jest ważna. O dziwo zupełnie niepotrzebna przy zasypianiu. Starsza Siostra nigdy takiej przytulanki nie miała, więc jest to nasz przytulankowy debiut ;) Ciekawe, jak to będzie z Chłopcem. Nie zdziwiłabym się, gdyby pewnego dnia zapragnął zasnąć z ulubionym samochodem.

Od A Point of View
A skoro już przytulanka w BW, to jeszcze czarno-białe wspomnienie ostatniego weekendu. Jedno z ulubionych. Ze względu na chwilę, dziecięce zamyślenie, Rodzeństwo. Takich wspólnych zdjęć mam bardzo niewiele, choć tak wiele czasu Siostry wspólnie spędzają.

Od A Point of View