Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POZNAWANIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POZNAWANIE. Pokaż wszystkie posty

26 stycznia 2010

Ciekawość Chłopca i dialog Dziewczynki

Chłopiec jest ciekawy wszystkiego. Ostatnio odkrywa coraz więcej miejsc w naszym domu. Zazwyczaj są to miejsca lub przedmioty, których wcześniej nie mógł dosięgnąć, otworzyć, odkręcić, podnieść... I z jednej strony cieszę się, bo staje się coraz bardziej samodzielny. Ale też zdaję sobie sprawę, że muszę być teraz bardziej czujna, szybsza, bardziej przewidująca. Kilka dni temu NJ wdrapał się na oparcie fotela i postanowił rzucić się z niego na podłogę prosto na twarz. Z uśmiechem ;) Jak dobrze, że odziedziczyłam refleks po Tacie! Znalazłam się przy nim w ułamku sekundy i w ostatniej chwili go złapałam. Wiem wiem Smyku, Dziewczyny też skaczą z oparcia, ale na miłość boską na nogi! Starsze Siostry są dla niego absolutnym autorytetem - potrafią rozśmieszyć, pocieszyć, osuszyć łzy największej rozpaczy. Są cudowne i czasami myślę, że bym sobie bez nich nie poradziła. A przecież to dwie małe Dziewczynki :) One też mnie zaskakują. Swoją cierpliwością, dojrzałością, czułością. I zachwycają swoim dosłownym rozumieniem świata :)  Kilka dni temu uśmiałam się do łez słuchając dialogu z Nianią, która starała się wytłumaczyć im, jak niebezpieczna jest zabawa z kontaktem.
Niania: "Dziewczynki, prąd to śmierć."
E wyciąga do góry rączkę z palcem wskazującym jakby zgłaszała się do odpowiedzi i woła przejęta:
"Nianiu, nianiu, i kupa też śmierdź!"




4 stycznia 2010

Pierwsze kroki

Są takie chwile, kiedy Dzieci przenoszą się w inny świat. Zasłuchane, zapatrzone, są tak blisko a jednocześnie gdzieś bardzo daleko. Kiedy czytam im książki, opowiadam bajki., kiedy oglądają Kubusia Puchatka albo Krecika. Ostatnio E stawia pierwsze kroki w wirtualnym świecie. Są takie nieporadne, że aż piękne. Kiedy siada przed komputerem, traci wszelki kontakt ze światem. A ja lubię wtedy na nią patrzeć. Na jej zasłuchanie, zapatrzenie, na słodką nieporadność i niezwykłą dziecięcą ciekawość.


27 grudnia 2009

Mały Odkrywca

Dzieci to mali odkrywcy. NJ jest ciekawy wszystkiego, bardziej niż Dziewczyny w jego wieku. Zagląda we wszystkie zakamarki i wszystkim się interesuje. Kable, przewody, piloty do telewizora, miotła, szufelka, mop, szafki, szuflady, szufladki, mogłabym długo wymieniać. Zastanawiam się, gdzie stawiać granice, mądrze, dobrze, żeby nie pozbawić go tej dziecięcej ciekawości, a jednocześnie nie pozwolić zrobić z domu pobojowiska ;) W sprawie kabli i przewodów kwestie bezpieczeństwa rozwiązały sprawę. Miotła, szufelka i mop są dozwolone - oby jak najdłużej zostało mu takie zamiłowanie do sprzątania :) Pilot jeden  został poświęcony. Wyjęliśmy baterie, ale chyba NJ zaczyna rozumieć, że nastąpiło małe oszustwo. Zostają jeszcze szafki i szuflady. Staram się być stanowcza - płacz, łzy, rozpacz, jakiej się nie spodziewałam. Poszliśmy na kompromis - do zabawek dołączyły dwie plastikowe miski i drewniana łyżka. Duża :) Łzy osuszone, uśmiech wrócił na małą buzię. Patrzę jak zrobił z moich kuchennych akcesoriów perkusję i zastanawiam się, po co te wszystkie zabawki w jego pokoju?