Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

10 sierpnia 2013

Morze

Słony zapach wakacji. Jeden z ulubionych. I wcale mi nie przeszkadza wiatr, który przewraca kartki książek. Ani nawet wszechobecny piasek, który zawsze wraca z nami w zakamarkach toreb, torebek i walizek. Dawno nie byłam nad morzem. Nie licząc dwóch dni spędzonych w nadmorskich włoskich miasteczkach, z których przywieźliśmy garść kamieni i drewnianą żaglówkę Chłopca.

Dzisiaj nad stolicą siwe chmurne niebo, a pod jabłonią dziadków pierwsze złote liście. Na szczęście powietrze jeszcze pachnie latem. Oby jak najdłużej.

Kilka niebieskich kadrów z okolic Portofino.
Kamieniste małe plaże, strome skaliste zbocza i wysokie drzewa.
Długi spacer nadmorską promenadą i białe sukienki tańczące na wietrze.
Dobre wspomnienia. W sam raz na deszczowe sobotnie przedpołudnie :)










25 lipca 2013

Dawno nas tutaj nie było.

Minął czerwiec i lipiec prawie. Minęły urodziny Młodszej Siostry i milion małych spraw, wcale nie mało ważnych w naszej codzienności. Szkoda mi ich trochę, bo lubię zapisane tutaj chwile.
Wczoraj Dziewczyny pojechały na obóz, a ja długo nie mogłam zasnąć. Choć Chłopiec leżał obok, szczęśliwy, że ma rodziców tylko dla siebie :)
Dzisiaj mamy dla siebie całe popołudnie i wieczór. A potem kolejne dni. I tyle planów! Rower nowy, pierwszą deskorolkę, wymarzony drewniany miecz. Rycerki, prawdziwy ;)
Układam plany na kolejne dni, porządkuję wspomnienia z tygodni, które minęły. Nasze włoskie wakacje z lawendą w tle i słodkim zapachem lipy. Godziny spędzone z książką na leżaku pod starą czereśnią i dziecięce okrzyki radości dobiegające znad basenu. Ależ to były cudowne dni. I dom cudny, z duszą, kamiennymi posadzkami, drewnianymi okiennicami, widokami...
Na początek niech dom będzie. Kilka kolaży. A potem trochę więcej wakacyjnych wspomnień zatrzymanych w kadrze.
Dobrego dnia!