Jutro Chłopiec po raz pierwszy pójdzie do przedszkola.
Zupełnie niespodziewanie, ale może tak jest lepiej.
Lepiej dla mnie ;)
Mniej czasu na rozmyślanie, co by było gdyby...
Pójdzie beze mnie, za to ze Starszą Siostrą.
Pójdzie od razu na (prawie) cały dzień, z leżakowaniem włącznie.
A ja postaram się jutro nie myśleć wyłącznie o tym, jak Mu tam jest.
Postaram się nie tęsknić i nie martwić.
Postaram się nie dzwonić i nie pytać.
Postaram się.
A potem wrócimy do domu.
I spędzimy razem długie popołudnie.
Bardzo wyjątkowe popołudnie ;)
Bo przecież jutro jest nie tylko Wielki Dzień Małego Chłopca.
Jutro jest Wielki Dzień Wszystkich Dzieci.
Czekam na niego niecierpliwie.
Z radością i z niepokojem.
Z motylami w żołądku.
Z paczką chusteczek w torebce.
Mam wielką nadzieję, że nie przydadzą się ani mi, ani Chłopcu.
Dobranoc, pchły na noc ;) - jak mawia Chłopiec.
Karaluchy pod poduchy.
Niech Wam się przyśni koszyczek wiśni!
Mały update. Jutro już jest dziś. Pękam z dumy, bo byłam dzielna, a Chłopiec jeszcze dzielniejszy. Lubię takie dni!
Tomorrow my little Boy goes to a kindergarten.
For the first time.
Quite unexpectedly, but maybe this is better.
It's better for me ;)
Less time for thinking about what would happen if ...
I can't be with Him tomorrow.
But His Big Siter will ;)
Tomorrow I'll try not to think only about Him.
I'll try not to miss Him so much and not to worry all the time.
I'll try not to call the kindergarten and not to ask, how He is doing.
I'll try.
And then we'll come back home.
And we'll spend a very special afternoon together ;)
Because tomorrow is not only a Little Boy's Big Day but also Children's Day.
So, I'm waiting for tomorrow.
Impatiently.
Happy and anxious at once.
With butterflies in my stomach.
With a pack of wipes in my bag.
I hope, we won't need them.
Neither I nor my little Boy.
Good night, sleep tight, don't let the bedbugs bite ;) - as the Boy says.
A little update. Tomorrow has already come ;) My Boy smiled at me and ran to the children!
Have a nice day!